90 proc. osób pracujących z komputerem cierpi na cyfrowe zmęczenie oczu. Czym jest ta przypadłość?

Polacy spędzają już ponad 6 godzin dziennie wpatrzeni w duże i małe ekrany, konsekwentnie goniąc kraje, gdzie na smartfony, komputery i telewizory patrzy się nawet dłużej. Jeszcze niedawno narzekaliśmy, że urządzenia cyfrowe są za słabe by korzystać z nich w słońcu. Dzisiaj ich moc tak wzrosła, że musimy przed nimi chronić wzrok. Większość z nas cierpi na cyfrowe zmęczenie oczu.

Co to takiego?

W pierwszym odruchu po przebudzeniu zazwyczaj chcemy zobaczyć, jaka pogoda jest na zewnątrz. Niektórzy wciąż robią to w staromodny sposób - wyglądając przez okno. Reszta, która sprawdza prognozę pogody na smartfonie, zaczyna wielogodzinny maraton wpatrywania się w świecące powierzchnie ekranów. Zakończy go późnym wieczorem, ustawieniem budzika w telefonie. 90 proc. dorosłych używa urządzeń z monitorem przez ponad 2 godziny dziennie. Ci z nas którzy pracują przy komputerze, na patrzeniu w ekrany spędzają kilkakrotnie więcej czasu. Po pracy za ich udziałem odbywa się też nasze życie towarzyskie i relaks. Nie jest obojętne dla naszych oczu, których ewolucja nie przygotowała na takie ekstremalne warunki.

Skąd się bierze cyfrowe zmęczenie wzroku?

W naturalnych warunkach ludzkie oko mruga od 15 do 20 razy na minutę. Jest to niezbędne dla prawidłowego nawilżania powierzchni oka. Pomaga w zebraniu myśli i skupieniu. Niestety urządzenia elektroniczne i media, które odbieramy za ich pośrednictwem, niejako wymuszają na nas większe skupienie wzroku. Skłaniają do odczytywania z trudem drobnych czcionek i zachęcają do śledzenia wyskakujących reklam i powiadomień. W efekcie, korzystając z nich, mrugamy rzadziej, co już po dwóch godzinach prowadzi do suchości i zaczerwienienia oka. Dodatkowym szkodliwym czynnikiem jest emitowane przez gadżety niebieskie światło. Przy jego nadmiernej ekspozycji nie tylko podrażnia ono nasz wzrok, ale też zaburza nasz cykl dobowy. Przy dłuższym obcowaniu z elektroniką mogą pojawić się też problemy z ostrością widzenia i bóle głowy. Cały ten zespół zaburzeń określa się jako cyfrowe zmęczenie wzroku.

Dbanie oczy w czasach smartfonów

Ochrona oczu zaczyna się w momencie, gdy zdamy sobie sprawę, że takie zjawisko jak cyfrowe zmęczenie wzroku naprawdę istnieje - czyli teraz. Pierwszy krok w zapobieganiu wydaje się naturalny. To ograniczenie od patrzenia na ekrany w wolnym czasie. Spróbujmy na nowo polubić się z analogowymi nośnikami jak gazeta czy książka, nie czerpać informacji wyłącznie z internetu. Zadzwońmy do bliskiej osoby zamiast czatować z nią przez komunikator. Z kolei w sytuacji, musimy pracować przez dłuższy czas na komputerze, pamiętajmy o sformułowanej w USA zasadzie 20-20-20. Mówi ona, by co około 20 minut zrobić sobie przerwę na 20 sekund i spojrzeć na obiekt oddalony co najmniej 20 stóp (czyli 6 metrów) od nas. Dobrze, by był to na przykład kwiat doniczkowy, a nie kolejny ekran.

Ochrona oczu przez cały dzień

Powyższe wskazówki przypominają bardziej zalecenia lekarza, jak unikać przeziębienia niż konkretną receptę na dolegliwość. Taką funkcję mogą z kolei pełnić nowatorskie soczewki kontaktowe. Przywykliśmy myśleć o nich jako o sposobie na korektę wady wzroku. Tymczasem soczewki mogą też pomóc nam sprostać w nowym wyzwaniom jakie stawia przed nami szybko zmieniający się świat, takim jak cyfrowe zmęczenie wzroku.

Firma iWear wprowadza właśnie na rynek soczewki iWear Oxygen Relax stworzone z myślą o osobach spędzających dużo czasu kontaktując się ze światem za pośrednictwem urządzeń elektronicznych. Zaprojektowano je tak, by zmniejszyć obciążenie akomodacyjne oka podczas pracy na wielu ekranach. Ponadto zapewniają one naturalne nawilżenie oka, minimalizując negatywne efekty przebywania w cyfrowym świecie. 8 spośród 10 użytkowników tych soczewek jest zdania, że przyczyniają się one do mniejszego zmęczenia oczu. Zastosowane w nich przyjazne rozwiązania pozwalają nam brać ze świata nowych technologii, tylko to, co ma dla nas najlepszego.

Kup iWear Oxygen Relax